Blog > Komentarze do wpisu

PREZENTY, PREZENTY, PREZENTY

Mamy dziś 3 grudnia (a w zasadzie to 4), a ja już mogę się pochwalić kupionymi prezentami dla całej rodziny! Wszystkie leżą w gabinecie poutykane w wolnych miejscach niewidocznych dla oczek i nieuchwytnych dla małych rączek Malucha. 

Z tego względu, że Lenka już blisko rok temu zakochała się w lalce Rubens Barn - kolekcjonujemy dla niej wszystkie gadżety. Córunia ma już mnóstwo ubranek dla swojej ulubienicy, pieluszki, wózek (gondolę i spacerówkę), teraz przyszedł czas na kołyskę. Lenuszek już od dłuższego czasu wspominał o łóżeczku dla Zosi (tak ma na imię ów lala), bo do żadnego innego, które obecnie posiadamy się nie mieści. No i cóż... Tatuś nie miał wyboru - pojechał dziś do zabawkowego raju (ToysRUs) i przywiózł piękne, drewniane łóżeczko dla Zosi. Pozostaje nam wywieźć posiadane dotychczas lalkowe łóżeczka do Rodziców i Teściów, a złożyć nową kołyskę, która zapewne stanie tuż przy łóżeczku naszego pacholęcia. 

Wczoraj dostaliśmy paczkę od chrzestnego Lenusi - mikołajkowy prezent, w którym znalazła się lalka Masza, Niedźwiedź i bajki o tej dwójce. Mimo, że etap szału na tą bajkę mamy już dawno za sobą to myślę, że córunia ucieszy się z prezentu - choćby ze względów sentymentalnych ;-)

Wróciliśmy z Mężem do regularnego oglądania filmów i seriali. Po tym jak skończyliśmy 4 sezony House of Cards, nadrobiliśmy wszystkie pozycje kinowe i starsze filmy również, na które mieliśmy ochotę, ale jakoś nas ominęły. 

W pogodzie czuć zimę. Warszawa jest pokryta grubą warstwą śniegu od 3 dni. Zbudowaliśmy już pierwszego bałwana, chodzimy na zimowe spacery, a jeśli pogoda utrzyma się do jutra, a raczej utrzyma, bo za oknem mocno prószy śnieg - pójdziemy na sanki :-)

 

niedziela, 04 grudnia 2016, szalona.zona

Polecane wpisy