Blog > Komentarze do wpisu

PMS

PMS?! A co to?! Od zawsze całkowicie obcy mi twór, jakim jest ów PMS zawitał wreszcie do moich drzwi... I nie mogę powiedzieć, żebym jakoś specjalnie go wyczekiwała, czy witała go z otwartymi ramionami... Po prostu bezczelnie wkradł się do mojego domu i zawładnął ostatnio moim życiem... :/ A przez to zupełnie bezpodstawnie oberwało się Mężowi, a brak cierpliwości do niemowlaka dawał się we znaki na każdym kroku (za to wstyd mi najbardziej). A u sąsiadów na górze wciąż remont... wiercą, kłują, biją młotkami w ściany... mam dość. A to dopiero pierwszy dzień po urlopie. 

Rozłąkę z Rodzicami po ostatnich dwóch sielskich tygodniach, jak zwykle znoszę słabo... :( Smutno mi i z rozrzewnieniem wspominam dwa ostatnie tygodnie. Po cichu już z mamą planujemy jej listopadową wizytę u nas - na dłużej! :) Najprawdopodobniej spędzimy razem cały tydzień! :)

Czekam dziś na Męża z utęsknieniem i z zamiarem wynagrodzenia ostatnich dni, w których byłam istną zołzą :( 

Quinny przetestowany chyba w każdych warunkach... i cóż mogę napisać - jest BOSKI! Lekki, zwrotny, poręczny, maleńki po złożeniu, wygodny, a do tego śliczny :) Czego można chcieć więcej? Teraz przed nami kolejny zakup - fotelik samochodowy. Nasz Krecik (Krecik, bo w ostatnim czasie Lenusia śmieje się, jak krecik z czeskiej bajki ;p) już wyrasta z fotelika 0-10 kg i planujemy kupić jej na imieniny (10 listopad;)) coś dla niej odpowiedniejszego :) Może jakieś sugestie? :)

A od wczoraj czytam najnowszą książkę Bogdana Rymanowskiego "Ubek" - zapowiada się bardzo ciekawie :)

poniedziałek, 07 października 2013, szalona.zona

Polecane wpisy